Wstałem dość szybko jak na mnie bo o godzinie 9, poleżałem
sobie jeszcze znalazłem chwile czasu żeby sprawdzić Social Media i poszedłem na
wspólne rodzinne śniadanie. Później prysznic i zaraz wychodzimy. Kiedy to pisze
mamy 11:15 idę trochę pomoc mamie w przygotowaniach i będziemy się zbierać
także najpewniej do zobaczenia wieczorem kiedy już wrócę do apartamentu ze
zdjęciami i może jakąś historyjką ?
Jest tak jak myślałem … Wracam do domu godzina 22 i musze
iść spać bo następny dzień jest full zaplanowany i musze wstać o godzinie 9, mogę powiedzieć
tyle że dzisiaj nie zostałem tak porwany jak wczoraj. Wczoraj było
niesamowicie, magicznie. Ale oczywiście mam zdjęcia !!!
Czechy dają mi sporo pod tym względem że mam po prostu chwile żeby się zatrzymać w tym całym pędzie zdarzeń bez ciągłej presji ludzi wokół i pomyśleć czy na pewno robię wszystko dobrze, czy może zatraciłem się ślepo podążając za swoimi ideami i przekonaniami. Bez znaczenia, wrócę na pewno jako inny człowiek
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz